Wczesna starość to przyjemny czas, dzieci się rozrastają, przechodzą na emeryturę, czas na zainteresowania. Wiele osób jest również chętnych do zaangażowania się w organizacje społeczne i organizacje aktywistów, aby promować ich dobre samopoczucie. Natomiast postrzeganie starości przez pisarzy w wieku 80+ („starość w realnym znaczeniu tego terminu”) jest raczej negatywne.

Psychogeriatria początki tematu

Georges Minois pisze, że pierwszym człowiekiem, który mówił o jego starości był egipski pisarz, który żył 4500 lat temu. Pismo zwrócił się do Boga z modlitwą żalu:
Królujcie mojemu Panu! Nastąpiła olśność, zeszła starość. Niezdolność już nadeszła; kropka jest tu na nowo. Serce codziennie śpi zmęczone.
Oczy są słabe, uszy głuchonieme, siła znika z powodu zmęczenia serca, a usta milczą i nie mogą mówić.
Serce jest zapomniane i nie pamięta wczoraj. Kość cierpi na starość. Dobro staje się złem. Cały smak minął. To, co starość czyni ludziom, jest pod każdym względem złe.

rehabilitacja pourazowa

Minois komentuje, że „wołanie pisarza pokazuje, że nic się nie zmieniło w dramacie rozpadu między wiekiem faraona a wiekiem atomowym” i „wyraża wszystkie udręki starszych ludzi w przeszłości i teraźniejszości”.
Lillian Rubin, działająca w latach 80. jako autorka, socjolożka i psychoterapeutka, otwiera książkę 60 na temat: Prawda o starzeniu się w Ameryce „starzeniem się”. Zawsze ma, zawsze będzie”. Dr Rubin kontrastuje „prawdziwą starość” z „różowymi obrazami” namalowanymi przez pisarzy w średnim wieku.

Pisząc w wieku 87 lat, Mary C. Morrison określa bohaterstwo wymagane przez starość: przeżywać rozpad własnego ciała lub ciała kogoś, kogo kochasz. Morrison konkluduje: „starość nie jest dla słabszych”. W książce Życie ponad 85 lat 150 respondentów musiało poradzić sobie z upośledzeniem fizycznym i psychicznym oraz stratami bliskich. Jeden z badanych opisywał życie na starość jako „czyste piekło”.

Psychogeriatria dzisiaj i jutro

Na podstawie ankiety dotyczącej starości w historii Georges Minois stwierdza, że „oczywiste jest, że zawsze i wszędzie preferowano młodzież, a nie starość”. W myśli zachodniej „starość to zło, niedomaganie i ponury czas przygotowania się do śmierci”. Co więcej, często przedkłada się śmierć nad „upadek, ponieważ śmierć oznacza wybawienie”.
„Problem dwuznaczności starości był z nami od czasów prymitywnego społeczeństwa; był zarówno źródłem mądrości, jak i niedomagań, doświadczenia i zepsucia, prestiżu i cierpienia”.

W klasycznym okresie kultury greckiej i rzymskiej starość została zdyskredytowana jako czas „upadku i upadku”. „Piękno i siła” zostały docenione i starość była postrzegana jako defiling i brzydkie. Starość uważana była za jedną z niepodważalnych „wielkich tajemnic”, wraz ze złem, bólem i cierpieniem. „Rozdrobnienie, które kapryskuje bohaterów, wydawało się gorsze od śmierci.
W okresie średniowiecza i renesansu starość przedstawiano jako „okrutną lub słabą”.
Okresy historyczne ukazują mieszany obraz „pozycji i statusu” osób starszych, ale nigdy nie było „złotego wieku starzenia się”.